Dom zaprojektowany w sąsiedztwie lasu, w miejscu, które na co dzień jest ciche i spokojne, ale cyklicznie ze względu na wydarzenia sportowe, zamienia się w przestrzeń publiczną. Potrzeba prywatności nie wynikała tu z lokalizacji, ale ze zmiennego charakteru otoczenia. Zamiast budować ogrodzenie, które przecinałoby krajobraz i blokowałoby migrację dzikich zwierząt, pojawił się pomysł bardziej tymczasowej granicy.
Zaprojektowano więc dwie ruchome ściany na planie koła, poruszające się niezależnie, w różnych konfiguracjach. W zależności od potrzeb: przysłaniają, otwierają, kadrują lub tworzą wewnętrzne atrium. Nie są ogrodzeniem, ale architekturą – która zmienia się razem z użytkownikiem i sytuacją.
Forma domu osadzona została w lokalnej tradycji – dach pokryto trzciną, a ściany pobielono, nawiązując do wiejskiej zabudowy. Odpowiednio cofnięte okna ograniczają przegrzewanie, a specjalna konstrukcja dachu działa jak komin, wspomagając naturalną wentylację.
Dom zaprojektowany w sąsiedztwie niemieckiego lasu, w miejscu, które na co dzień jest ciche i spokojne, ale cyklicznie zamienia się w przestrzeń publiczną. Potrzeba prywatności nie wynikała tu z lokalizacji, ale ze zmiennego charakteru otoczenia. Zamiast budować ogrodzenie, które przecinałoby krajobraz i blokowałoby migrację dzikich zwierząt, pojawił się pomysł bardziej tymczasowej granicy.
Zaprojektowano więc dwie ruchome ściany na planie koła, poruszające się niezależnie, w różnych konfiguracjach. W zależności od potrzeb: otwierają, przysłaniają, kadrują lub tworzą wewnętrzne atrium. Nie są ogrodzeniem, ale architekturą – która zmienia się razem z użytkownikiem i sytuacją.
Forma domu osadzona została w lokalnej tradycji – dach pokryto trzciną, a ściany pobielono, nawiązując do wiejskiej zabudowy. Odpowiednio cofnięte okna ograniczają przegrzewanie, a specjalna konstrukcja dachu działa jak komin, wspomagając naturalną wentylację.
Dom zaprojektowany w sąsiedztwie niemieckiego lasu, w miejscu, które na co dzień jest ciche i spokojne, ale cyklicznie zamienia się w przestrzeń publiczną. Potrzeba prywatności nie wynikała tu z lokalizacji, ale ze zmiennego charakteru otoczenia. Zamiast budować ogrodzenie, które przecinałoby krajobraz i blokowałoby migrację dzikich zwierząt, pojawił się pomysł bardziej tymczasowej granicy.
Zaprojektowano więc dwie ruchome ściany na planie koła, poruszające się niezależnie, w różnych konfiguracjach. W zależności od potrzeb: otwierają, przysłaniają, kadrują lub tworzą wewnętrzne atrium. Nie są ogrodzeniem, ale architekturą – która zmienia się razem z użytkownikiem i sytuacją.
Forma domu osadzona została w lokalnej tradycji – dach pokryto trzciną, a ściany pobielono, nawiązując do wiejskiej zabudowy. Odpowiednio cofnięte okna ograniczają przegrzewanie, a specjalna konstrukcja dachu działa jak komin, wspomagając naturalną wentylację.
Dom zaprojektowany w sąsiedztwie niemieckiego lasu, w miejscu, które na co dzień jest ciche i spokojne, ale cyklicznie zamienia się w przestrzeń publiczną. Potrzeba prywatności nie wynikała tu z lokalizacji, ale ze zmiennego charakteru otoczenia. Zamiast budować ogrodzenie, które przecinałoby krajobraz i blokowałoby migrację dzikich zwierząt, pojawił się pomysł bardziej tymczasowej granicy.
Zaprojektowano więc dwie ruchome ściany na planie koła, poruszające się niezależnie, w różnych konfiguracjach. W zależności od potrzeb: otwierają, przysłaniają, kadrują lub tworzą wewnętrzne atrium. Nie są ogrodzeniem, ale architekturą – która zmienia się razem z użytkownikiem i sytuacją.
Forma domu osadzona została w lokalnej tradycji – dach pokryto trzciną, a ściany pobielono, nawiązując do wiejskiej zabudowy. Odpowiednio cofnięte okna ograniczają przegrzewanie, a specjalna konstrukcja dachu działa jak komin, wspomagając naturalną wentylację.
| nazwa: | open house pod bremą |
| autor: | robert konieczny |
| współpraca: | aleksandra kozłowska |
| robert magiera | |
| dorota skóra | |
| inwestor: | private |
| powierzchnia terenu: | 1962 m2 |
| powierzchnia użytkowa: | 258 m2 |
| projekt: | 2022-2024 |
| realizacja: | 2024- |